::strona główna::


Miłość i szablon :P


Zaczynając od drugiego członu tematu muszę stwierdzić, że miałam na celu zmianę szablonu, jednak nie znalazłam żadnego o odpowiedniej treści, w czarnym kolorze...ogólnie najbardziej podobają mi się te bardzo kolorowe, kiedyś miałam biały ze stopą kobiety, której paznokcie były pomalowane na przeróżne kolory - niebieskie, czerwone żółte itd. Podobał mi się tamten szablon, ale mimo to bardziej przywiązałam do tego, do tego który jest teraz, aczkolwiek już wcześniej debiutował wśród moich notatek, myśli, opinii...przypominam sobie teraz lay z pewną kobietą z napisem ... chyba "into my mind..." - też był czarny, kobieta znajdowała się w półcieniu...z chęcią wrzuciłabym go znów, ale jeszcze mnie posądzą o propagowanie jakiś nieprzyzwoitych treści...a do wiceprzewodniczącej to nie pasuje...ciekawe ile osób wie o tym blogu nie ode mnie, a jednak kojarzy nie i widuje raz na jakiś czas...albo nawet codziennie...hmmm...ciekawe ile osób tego bloga czyta i go nie komentuje. Nie wiem, mniejsza o to...miałam pisać o miłości. Tylko teraz zapomniałam spostrzeżeń...ah, zdaje się, że doszłam do wniosku iż lepiej kochać np. Adamczyka czy jakiegoś tam aktora niż faceta, którego widuję się każdego ranka i która totalnie Cię olewa...wiem, że te dwie rodzaje miłości są całkiem różne, że wręcz niepowinnam ich porównywać, ale jednak się na to zdecydowałam i sądzę, że wolę kochać się w tym swoim Zawadzkim niżeli w jakim A. czy R. ...to jest mniej bolesne...nie muszę się łudzić, zastanawiać czy mu się spodobam czy nie, bo wiem że jest jak jest, że on ma żone, dzieci i być może kochankę i że jedyne co mogę zrobić i co musi mnie zadowolić to danie kwiatów po spektaklu i ewentualnie autograf! Ale to jest na tyle bezpieczne, że zaczyna mi coraz bardziej pasować, gdybym "chodziła" sobie z jakimś kolesiem to tak czy siak byłaby możliwość, że on ma inną, że się pokłócimy, że mnie zostawi, tratatata...a tak jest fajnie...nikt mnie zostawi, nikt się ze mną nie pokłóci, a ja wciąż będę się cieszyła jak głupia i czerpała energię do życia z platonicznej miłości.
asdfghjkl 2005-11-12 20:40:58 skomentuj (2)